Wszystkie »

  • Wpisów:37
  • Średnio co: 50 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 11:35
  • Licznik odwiedzin:1 832 / 1934 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nice. Znalazłam bloga z ok 2010-2011 r., ale o tym już zapomniałam. Pora sobie trochę poprzypominać.
 

 
Tak, wiem. Mój styl życia kiedyś się odwróci przeciwko mnie. Wiem, że w przyszłości nie raz będę płakać z powodu tego co robię, jak żyję. Ale wolę żałować, że coś zrobiłam niż żałować, że nie zrobiłam tego co chciałam.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jutro blog ma rok
Dziś mam pecha na maxa. Nic tylko się załamać i płakać w kącie...
 

 
W piątek z rana egzamin. Zawalę jak zwykle...
 

 
Znalazłam mieszkanie ! Super warunki a cena prawie taka sama jak w akademiku. Lokalizacja też super Jednym z kilku minusów (których jeszcze nie znalazłam) jest brak prywatności, będę dzielić pokój z dwoma dziewczynami. W sumie w mieszkaniu będzie 5 osób. Warunki lepsze niż tu, przynajmniej jeśli chodzi o miejsce. Tu mam klitkę małą, tam jest duże mieszkanie. kto wie, może zostanę na dłużej niż tylko rok
 

 
Dziś trójkącik z dwoma przedmiotami egzaminy z nich jutro. boję się jak cholera, że ich nie zaliczę
 

 
Kurcze, co ja mam z panami na literkę P. Mój nieoficjalnie były ma imię na P., pan G. ma na 2 imię tak jak mój były. Do tego znam trzech panów, którzy mają inne imię niż były, ale też na P...
 

 
Poproś innych o coś na forum, nie dostaniesz. Popytaj osobiście - dostaniesz to co chcesz...
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Co sądzicie o tym, by zabezpieczyć się z blogiem dodając wpisy z dostępem dla znajomych? Co najwyżej jeśli będziecie chciały przeczytać wpis klikniecie dodaj do znajomych
 

 
Pan P. w drodze powrotnej do domu, tej po świętach spytał się mnie czy w naszym związku jest wszystko ok, czy chcę zerwać. Odpowiedziałam, że porozmawiamy o tym w domu, by nie psuł sobie podróży. W domu zapytał, opowiedziałam wszystko, dowiedział się o tym, że w czerwcu chcę zerwać. Mamy wrócić do tej rozmowy w czerwcu, przed przeprowadzką.
Cieszy mnie, że z nim porozmawiałam, że nie muszę już nic ukrywać. Nasze relacje się nie pogorszyły, czego się obawiałam. Gdybym to przekładała, byłoby z dnia na dzień gorzej.
 

 
Dawno mnie tu nie było. Dużo się wydarzyło w moim życiu. Chciałabym o tym tu napisać, ale poniekąd boję się, że kiedyś ktoś znajdzie tego bloga i dowie się kim tak naprawdę jestem, kim się staję. Np. moja mam gdy pożyczy laptopa, padłaby na zawał na miejscu gdyby przeczytała bloga.
 

 
Te wpisy w ogóle się dodają? Nie pokazuje mi jakoś najnowszych, które dodałam.
 

 
Podjęłam decyzję. Odchodzę od partnera. Doszłam do wniosku, że jedyne co do niego to przyjaźń. Odejdę pod koniec czerwca.
  • awatar My New Life...: @Valkiria ! Kończy nam się wtedy umowa o mieszkanie. Nie mogę z nim zerwać i mieszkać w jednym pokoju. To prawie że awykonalne.
  • awatar Valkiria !: Dlaczego wtedy?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochany kuzyn naprawił coś w laptopie i w końcu widzę wszystkie obrazki na pingerze
 

 
Na święta wróciłam na wieś. Matka i przyjaciółka przypomniały mi o realiach wiejskich i nie tylko. Ta piosenka świetnie je opisuje.
 

 
Baka, baka, baka... Wyjdź z moich myśli, wyjdź z mojej głowy, pomóż mi o sobie zapomnieć...
 

 
Mam 1,5 miesiąca by wszystko sobie w główce poukładać i postanowić, czy zostaję singielką, czy nadal w związku. Nie wiem jak podjąć taką decyzję. Plusy i minusy? Jak uporządkować porządnie uczucia?
 

 
Dzień dobry wszystkim. Po piątkowej imprezie zaczęłam mieć pewne myśli dotyczące mojego związku. Otóż w na imprezie zrobiła to, czego nie powinno się w związku robić. Potraktowałam ten incydent jakby się nie wydarzył, ale przecież miał miejsce. Dzień później zaczęły się myśli o tym co zrobiłam. Że gdybym tak naprawdę kochała swojego chłopaka, to nie zrobiłabym tego. Gdybym go kochała, opierałabym się do samego końca, nie doszłoby do tego. Wydaje mi się, że tak naprawdę go nie kocham tylko przeistoczył się ten związek w miłą rutynę. Mówi, że mnie kocha, a ja nie wiem czy jego. Mówię mu te 2 słowa, ale idą automatycznie i wypadałoby bym odpowiedziała, bo wiem, że chce to usłyszeć. Zastanawiam się, czy jestem z nim bo tak wygodniej, bo zawsze pomoże, pocieszy. Bo jak jego nie będzie, zostanę sama. Przyjaciółkę, bliskich, zostawiłam w domu, są daleko. Jedynie jego mam. Od dawna czuję, że potrzebuję przerwy, że chcę spóbować nowych rzeczy, że czas mi leci, że chcę spróbować czegoś innego. Może dlatego potem się nie opierałam, bo chciałam zobaczyć jak to jest inaczej. Chyba jednak będę musiała odejść.
  • awatar Valkiria !: Czasem zbyt długo się zwleka i później jest już za późno ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem pi*da a nie przyjaciółka...
 

 
Jak można się tak bardzo zauroczyć? Mam faceta od 2,5 roku, w innym zauroczyłam się w czerwcu zeszłego roku i mimo iż wiem, że nic z tego nie będzie, bo mamy partnerów to i tak czekam jak głupia kiedy się odezwie. Napiszę więcej o tym jeśli będziecie chcieli. Teraz mykam spać. Dobranoc
 

 
W końcu w całości przeszłam na dobrą stronę mocy Dziś się zapisałam jako dawca szpiku kostnego. W końcu się przełamałam. Chciałam dawno, ale bałam się po tym powikłań. Okazało się, że tylko w 20% szpik jest pobierany z talerza biodrowego. 80% z krwi. Jestem również zapisana jako dawca krwi jak i w pełni wyrażam zgodę na pobranie wszystkiego co się nada do przeszczepu po mojej śmierci. Jestem szczęśliwa, że mogę komuś pomóc
 

 
Nadal jestem wkurzona za ostatni wydatek. Przez niego jestem spłukana. Mam doła, ostatnio coraz częściej jestem spłukana i do tego choroba co 2 miesiące, która przyjemna nie jest. Nie wiem na prawdę co robię nie tak, na prawdę. Staram się by nie chorować a i tak nadal jest to samo. Odkąd zaczęłam leczenie, chodzę spać smutna, chce mi się płakać. Wiem, że to dopiero 3 dni minęły ale czuję, że przez dłuższy czas będę tak chodziła spać.
 

 
Znów chce mi się płakać, znów jestem chora na to samo. Nie wiem co już robić, by więcej nie chorować. Choruję na to samo co 2 miesiące. Poszłam do lekarza, tym razem 2 choroby. Na lekarza i na leki łącznie wydałam 210 zł. Kurwa ponad 2 stówy ! Naprawdę mam już tej całej jeba**j choroby dość. Chcę w końcu czuć przyjemność, nie chcę już więcej bólu. Niech ten koszmar się w końcu skończy...
 

 
Odkupiłam dziś książkę od pewnej pani, która jako pośrednika wysłała swojego męża. Muszę przyznać, na jego widok uśmiech od razu pojawił się na ustach. Był taki przystojny... Ech, w moim typie. Przeciwieństwo mojego faceta. No cóż, miłość nie wybiera. Może w przyszłości będę też miała tak bardzo przystojnego męża jak ten, z którym się dziś spotkałam
  • awatar My New Life...: @candywalls: wiem, że nie wyjdę za tego faceta, z którym jestem teraz. Nie jest dojrzały. Wiem, że skoro za niego nie wyjdę to powinnam odejść, nie ciągnąć tego dłużej, ale nie potrafię bo go kocham.
  • awatar My New Life...: @candywalls: Nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy.
  • awatar candywalls: @My New Life...: troche dziwne ze masz faceta i masz nadzieje, ze bedziesz miala tak przystojnego meza jak ten mezczyzna spotkany przypadkiem hmm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Staram się nie płakać. Nie mam nawet komu się wypłakać, nie mam tu przyjaciela z którym mogłabym o tym rozmawiać. Bardzo chce mi się płakać. Od około roku nie czuję przyjemności z seksu. Od ok. 2 mies. nie czuję przyjemności podczas zabaw w sutkach. Gdy partner je dotyka, jest to nieprzyjemne uczucie. Chora (zapalenie, grzybica pochwy) co 2 miesiące. Mam dość. Byłam u wielu lekarzy, nic nie pomaga. Teraz też swędzi, jest uczucie kłucia. Znowu. Chcę w końcu coś poczuć, chcę by to nareszcie się skończyło. Nie chcę więcej bólu, chcę w końcu przyjemność. Chociażby niewielką. Niewielką, ale chociaż by była.
 

 
http://wyborcza.pl/1,75477,15657160,Dziewiecioletnie_zony_i_legalny_gwalt_w_malzenstwie_.html

Na wszystkie 4 strony ten świat popierdolony...
 

 
Siostra, która ma 12 lat, przed chwilą napisała do mnie coś takiego: "a nic bo mi to ktośwysłał ze jaj to wyślesz 20 osobą to za 4 dni spotka cie szczęście masz 96 godzin i nie możesz tego wysłać mi". Co to kurwa ma być do chuja? Nie mogę jej nazwać gimbazą bo jest jeszcze w podstawówce. Kurwa, nawet nie wiecie, jak mnie dzisiejsza młodzież wkurwia. Może mam tak, bo mieszkałam z siostrą i bywałam z nią na co dzień. Kurwa, kurwa kurwa! Co to kurwa za posrane pokolenie się wytworzyło? Bieber? One Direction? Piosenki typu łup łup łup na na na? Kurwa, gdzie tu sens ja się pytam! Zgłupiała dzisiejsza młodzież jak cholera. Słuchają masowej muzyki bez przekazu, ze słowami bez historii, bez głębi. Teraz coraz gorzej znaleźć wykonawcę/zespół, który nie będzie odwalał komerchy. Kurwa co tu się dzieje?! O facetach w rurkach nie będę mówiła, jak chcą to niech je sobie noszą.

Naprawdę, ta młodzież mnie dobija. Robią sobie zdjęcia z podtekstami seksualnymi, piją i palą w coraz młodszym wieku, robią selfie/zdjęcia co pół godziny i dodają na portale społecznościowe dla przypomnienia jak wyglądają i że istnieją. Młodzież za nic ma sobie prywatność, zrobią wszystko w necie. Zdjęcie tego co jadł. A chuj mnie to obchodzi!. Podają swoją lokalizację w facebooku na przykład. Ludzie, was naprawdę nie obchodzi wasza prywatność? Czy wszyscy muszą wiedzieć co robicie, co jecie, czy sracie czy zjedliście 2 hamburgery i przytyjecie czy że schudliście 3 kg. Na prawdę to nikogo nie obchodzi!
PS. Ludzie, którzy jesteście na sexchatach lub robicie sobie nagie fotki. Bardzo łatwo Was namierzyć
A i jeszcze jedno, fotki z schnapchatu można przechwycić i dać do internetu.

Na koniec Abstrachuje. Mają w tych filmikach trochę racji. Oraz link do filmu o zagrożeniu w internecie.

http://www.kinoman.tv/film/cyberbully


  • awatar martini023: nie lubię łańcuszków -- SH inaczej lump :D second hand ;)
  • awatar Goldie !: Jak ja nie lubię tych łancuszków :/
  • awatar Valkiria !: Mój brat ma 15 lat i na szczęście takich akcji nie odwala. Ale to juz chyba nie jest kwestia wieku bo u starszych też to zauważam, świat schodzi na psy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
19.03. odbyła się debata pt. "30 lat po 'Roku 1984', czyli gdzie kończy się bezpieczeństwo a zaczyna inwigilacja". Czy rzeczywistość opisana w dziele Orwella jest z naszej perspektywy tylko literacką fikcją, czy też na naszych oczach materializuje się świat sterowany przez bliżej nieokreślone Ministerstwo Miłości? Podczas debaty zostanie poruszona problematyka zakresu informacji o obywatelach zbieranych przez organy ścigania, celowości takich zabiegów i ewentualnych nadużyć w tej materii. Szczególna uwaga zostanie poświęcona zagadnieniom związanym z gromadzeniem danych przy pomocy baz DNA, bilingów telefonicznych oraz monitoringu wizyjnego. "

W debacie wzięli udział:

Prof. dr hab. Józef Wójcikiewicz:
Kierownik Katedry Kryminalistyk oraz podyplomowych studiów Prawa Dowodowego na WPiA UJ, w latach 1988-2009 pracownik Instytutu Ekspertyz Sądowych (w latach 1992-1997 jako wicedyrektor ds. naukowych), autor wielu monografii, artykułów i raportów z zakresu kryminalistyki. Naukowo Profesor Wójcikiewicz interesuje się dowodem naukowym w procesie sądowym oraz osobowymi źródłami informacji.

Podinsp. Maria Walczuk:
Kierownik Zakładu Biologii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, absolwentka Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Stacjonarnego Studium Oficerskiego Ekspertów Kryminalistyki w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie, od maja 2007 roku pełniła funkcję Administratora Registratury Bazy Danych DNA.

Mec. mgr Jan Kuklewicz:
były dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie, wykładowca podyplomowych studiów Prawa Dowodowego na WPiA UJ.

Mgr Wojciech Klicki:
przedstawiciel Fundacji Panoptykon, której celem jest działanie na rzecz wolności i ochrony praw człowieka w społeczeństwie nadzorowanym, absolwent prawa i aplikant radcowski, odpowiada za monitoring prac legislacyjnych w parlamencie i przygotowywanie analiz prawnych z zakresu nadzoru prowadzonego przez policję i służby specjalne.

Szczerze mówiąc na tej debacie poruszone zostały bardzo ważne informacje. Czy tak naprawdę jesteśmy bezpieczni w mieście, gdzie są kamery? Wiemy przecież, że ich jakość jest słaba. Wolimy bezpieczeństwo czy prywatność? Czy dowody na rozprawie w sądzie w postaci nagrania z kamery miejskiej są dopuszczane?
 

 
Dziś mam egzamin. Jestem przerażona, ostatni termin. Ostatnio zabrakło mi do zaliczenia 1,5 pkt, boję się, że tym razem będzie tak samo :<
 

 
Witam Wczoraj odbył się wykład pt. „Co mówią usta czyli cheiloskopia w identyfikacji”, który wykładał mgr Łukasz Smacki z UŚ. Rozdzielił ten wykład na tak jakby na 2 części, wstęp, czyli efekt CSI a potem w drugiej prezentacji przeszedł do sedna Szczerze mówiąc wykład mi się bardzo podobał to o co prezentował popierał różnymi przykładami.

Dzięki tym wszystkim wykładom dowiedziałam się, że nie ważne jakie przestępstwo zrobisz jest duże prawdopodobieństwo, że Cię złapią. Teraz by Cię nie złapali to nie wystarczą same rękawiczki na rękach by nie zostawić swoich odcisków palców. Teraz specjaliści bazują również na innych pozostawionych śladach biologicznych. Tak jak widać, nie ma przestępstwa idealnego.
 

 
Hej Wczoraj były wykłady pt.„Współczesne techniki badań kryminalistycznych, a efekt CSI. Fakty i Mity”, który wykładała dr Joanna Stojer-Polańska oraz ”Na tropie zbrodni, czyli traseologia w procesie wykrywczym”, który wykładał podinsp. Jerzym Świątek .

Pierwszy wykład był bardzo ciekawy Dosyć często się śmiałam, z przypadków, gdy ludzie dość poważnie brali do siebie metody śledcze z seriali jak np. pan, który przyniósł do policji psie odchody i na podstawie badań DNA mieli sprawdzić czy konkretny pies sąsiada załatwia swoje potrzeby na jego trawniku. Zauważyłam też, jak niektórzy ludzie kreują sobie w głowach, że tak jest naprawdę z dowodami, że są to wyniki DNA albo inne po czym widząc dowody z prawdziwego przestępstwa widząc że są uboższe niż w serialach kryminalistycznych, orzekają iż oskarżony jest niewinny. Tak jest z przysięgłymi w amerykańskim wymiarze sprawiedliwości albo, że badania są robione bardzo szybko, a często na różne badania się czeka od kilku miesięcy do nawet roku.

Na drugim wykładzie widać było, że facet był zdenerwowany, na czym przekładało się późniejszy wykład, który był trochę sztywny. Za dużo z niego nie zapamiętałam. Chciałam tylko jak najszybciej wyjść z sali po 15 minutach prezentowania jego prezentacji.

Dziś idę na kolejny wykład. Swoje wrażenia opiszę jeszcze dziś albo jutro
 

 
Dziś zamiast na zajęcia do szkoły idę na Forensic Science Lab. Zainteresowania ważniejsze od zajęć Mam nadzieję, że będzie bardzo ciekawie
 

 
Witam wszystkich bardzo serdecznie Nazywam się A. i mieszkam na południu Polski. Blog ten założyłam w wakacje zeszłego roku, ale jakoś gdy miałam potrzebę to zapominałam o nim. Na blogu chciałam opisywać swoja wewnętrzną rozterkę oraz jak się mieszka w nowym mieście, ale poniekąd ten etap mam już za sobą. Mam nadzieję, że nie zapomnę o nim, gdy będę go potrzebować
  • awatar Goldie !: Blog to fajna sprawa... można naprawdę się wygadać.. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›